Colorificio Kontakt

Mikrocement w łazience: gdzie się sprawdza, a gdzie odradzamy

Mikrocement kusi w łazience jedną rzeczą: nie ma fug. Znika siatka, w której zbiera się osad, a pomieszczenie optycznie rośnie. Problem w tym, że o trwałości takiej ściany decyduje nie tynk, tylko warstwa, której nikt później nie zobaczy.

Łazienka ze ścianą wykończoną mikrocementem, bez fug

Co mikrocement daje w łazience

Powierzchnia jest ciągła. Nie ma spoin, więc nie ma miejsc, w których osadza się kamień i wilgoć, a mycie sprowadza się do przetarcia całej płaszczyzny. W małej łazience to widać od razu: ściana przestaje być podzielona na kwadraty i pomieszczenie wygląda na większe, niż jest.

Drugi powód jest praktyczny. Mikrocement kładzie się na ściany i na podłogi tym samym materiałem, więc da się poprowadzić jedną fakturę od posadzki po ścianę prysznica bez zmiany wykończenia w połowie drogi.

Gdzie decyduje to, czego nie widać

W strefie stałego zachlapania — przy umywalce, w kabinie, na brodziku — tynk jest ostatnią warstwą, a nie zabezpieczeniem. Pod nim musi być poprawnie wykonana hydroizolacja. Bez niej woda i para z czasem robią przebarwienia, a warstwy zaczynają się odspajać.

Dlatego o ścianie w strefie mokrej nie decydujemy przez telefon. Trzeba obejrzeć pomieszczenie i dowiedzieć się, co jest pod spodem oraz jak wygląda wentylacja. To pytanie o konstrukcję, nie o kolor.

Śliskość, o której mało kto pamięta

Zupełnie gładka powierzchnia w strefie mokrej bywa niebezpieczna. Na podłodze i na brodziku dobiera się chropowatość pod konkretne miejsce, zamiast polerować wszystko do połysku. Ten sam materiał, inne wykończenie.

Ile schodzi materiału

Pierwsza warstwa zużywa 380–450 g/m², druga 300–350 g/m². Łącznie planujemy nie mniej niż 700 g/m². Po dobie schnięcia w temperaturze 20 °C szlifujemy powierzchnię papierem o ziarnistości 120 i zamykamy ją dwiema warstwami finiszu — matowego albo z połyskiem, zależnie od tego, jak ma pracować światło.

Te liczby mają znaczenie przy zamówieniu. Materiał liczymy pod metraż, a najmniejsze zamówienie to 10 m².

Kiedy odradzamy

Gdy hydroizolacji nie ma i nikt nie planuje jej robić, a łazienka jest intensywnie używana. Wtedy uczciwie mówimy, że płytki w strefie prysznica będą rozsądniejsze, a mikrocement zostawiamy na ścianę przy umywalce albo na sufit.

Fakturę najlepiej ocenić na miejscu. W showroomie płyty wiszą w rozmiarze, w jakim materiał trafia na ścianę, więc widać, jak wygląda duża ciągła płaszczyzna, a nie próbka wielkości dłoni. Szczegóły techniczne opisaliśmy na stronie mikrocementu.

Wróć na blog